Dlaczego Trybunał Konstytucyjny nie orzeka naprawienia szkody?

Trybunał Konstytucyjny w swojej mądrości uznał, że przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych w części określającej kwotę wolną od podatku w wysokości 3089 złotych są niezgodne z Konstytucją i tracą moc 30 listopada 2016 roku. Nie, nie pomyliłem się, dokładnie tak uznał Trybunał – za jeden rok i jeden miesiąc. Nigdy nie potrafiłem pojąć tych decyzji wysokich sędziów – jeżeli coś jest sprzeczne z najwyższym aktem prawnym to powinno zostać wyeliminowane natychmiast, patologie się zwalcza a nie daje jej termin karencji. Jeżeli policja łapie kierowcę na podwójnym gazie to zgarnia delikwenta natychmiast a nie pozwala mu jeździć jeszcze przez tydzień zadowalając się obietnicą poprawy.
Ale do rzeczy.
Ten wyrok to łyżka miodu w beczce dziegciu. Cieszy ale nie zachwyca. Byłoby znacznie lepiej gdyby sędziowie uznali wszystkie podatki dochodowe za sprzeczne z ustawą zasadniczą ze względu na ich rolę – kary za pracowitość, zaradność, przedsiębiorczość. Kary, zwłaszcza w wersji progresywnej jaka obowiązuje w Polsce, wyjątkowo niesprawiedliwej i szkodliwej społecznie bo zniechęcającej do aktywności i jednocześnie motywującej do omijania prawa. Człowiek, któremu państwo (rząd) zabiera znaczną część owoców jego ciężkiej pracy ma potężne poczucie krzywdy co sprawia, że nie widzi niczego złego w unikaniu płacenia danin. Uszczelnianie systemu podatkowego niczego tutaj nie zmieni, przeciwnie, opresyjność organów fiskalnych to poczucie, a więc i motywację, jeszcze zwiększy.
Ale jest też druga kwestia, znacznie ważniejsza. Otóż Trybunał uznał, że niska kwota wolna jest niezgodna z Konstytucją co oznacza, że państwo (rząd) zabierało nasze pieniądze bezprawnie. Czyli teraz powinno skutki swojego działania naprawić. Tak się przecież dzieje kiedy obywatel zostanie przyłapany na przestępstwie, naprawienie szkody jest jednym z elementów działania prawa. Dlaczego w przypadku państwa ma być inaczej? Nie dość, że wyrok odracza samo przywrócenie praworządności to jeszcze zwalnia z naprawienia szkody?
I proszę mi tutaj nie tłumaczyć, że miałoby to katastrofalne skutki dla budżetu – złodzieja postawionego przed sądem nikt nie pyta, czy oddanie zagrabionego mienia narazi na szwank jego prywatne finanse, zasady sprawiedliwości, a przede wszystkim Konstytucja Rzeczypospolitej, która w artykule 32 wyraźnie powiada, że wobec prawa wszyscy są równi. Wszyscy, zatem tak rząd jak i drobny pijaczek spod budki z piwem. Wyjątków się nie przewiduje.

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Formularz jest chwilowo niedostępny. Skontaktuj się z nami, korzystając z danych kontaktowych na stronie.