Reforma Radziwiłła: likwidacja przymusowego ubezpieczenia zdrowotnego

Konstanty Radziwiłł, minister zdrowia (szczęścia oraz pomyślności) zapowiedział likwidację ubezpieczeń zdrowotnych w jego dotychczasowej formie. Służba zdrowia ma być finansowana przez państwo a podział na ubezpieczonych i nieubezpieczonych ma zniknąć w odmętach historii. Pomysł jest w tej chwili konsultowany a pierwsze konkrety mają się pojawić w połowie roku. Przyznam, że zapowiedź ministra mnie trochę zaskoczyła. Mówił już o tym wcześniej, ale nie spodziewałem się po Prawie i Sprawiedliwości, że zdecyduje się pójść w tym kierunku. Trzymam kciuki i mam nadzieję, że rzecz się uda bo będzie to powrót do normalności.
A przy okazji pozwoli zaoszczędzić gigantyczne pieniądze. W rozmowie z „Faktem” minister Radziwiłł stwierdził: „eWUŚ (system elektronicznej weryfikacji uprawnień świadczeniobiorców – przyp. mój) generuje koszty – armia ludzi, zarówno po stronie przychodni i szpitali, jak i NFZ, jest zatrudniona do weryfikacji systemu sprawdzającego, czy ludzie są ubezpieczeni. Z tego można zrezygnować”. To paradoks, ale naprawdę taniej będzie zapewnić opiekę medyczną każdemu niż odsyłać z kwitkiem nieubezpieczonych czy też windykować od nich należność za usługę medyczną. Likwidacja potężnej czapy administracyjnej jaką jest Narodowy Fundusz Zdrowia zajmującej się wyłącznie (prawie) przekładaniem pieniędzy z jednej kieszeni do drugiej odchudzi państwo i pozwoli mu odetchnąć głębiej.
Ale pieniądze to nie wszystko.
Art. 68. Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej powiada: „1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia. 2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa”. Każdy ma prawo czyli utrudnianie czy uniemożliwianie dostępu do świadczeń osobom nieubezpieczonym nie jest niczym innym jak łamaniem zapisów ustawy zasadniczej. Krótko pisząc: minister zdrowia po prostu przywraca ład konstytucyjny, który poprzednie ekipy (w tym PiS-owska w latach 2005 – 2007) miały w głębokim poważaniu.
Jest jeszcze jeden aspekt, znowu finansowy: likwidacja ubezpieczenia to likwidacja składek, te pieniądze zostaną w kieszeniach ludzi. I trafią na rynek stając się kolejnym impulsem dla gospodarki.
Dlatego powtórzę: trzymam kciuki i kibicuję z wielką nadzieją, że reforma Konstantego Radziwiłła wypali. I że będzie pierwszą z całej serii.

Udostępnij na:

One comment:

  1. Powiem krótko: NIECH ŻYJE MINISTER ZDROWIA KONSTANTY RADZIWIŁŁ!
    Jeśli rzeczywistoście propozycja owej reformy będzie w tak prostej formie ujęta, jak ww. zapis w konstytucji, to jestem gotów zorganizować manifestację patriotycznego poparcia dla obecnego rządu. Naprawdę: na głowie stanę, a coś wymyślę!

Dodaj komentarz

Formularz jest chwilowo niedostępny. Skontaktuj się z nami, korzystając z danych kontaktowych na stronie.