Biało czerwona podniesiona z psich odchodów

Marsz Niepodległości ruszył, przeszedł i dotarł pod Stadion Narodowy bez żadnych incydentów. Drugi raz z rzędu. To dość ciekawe, że przez cały okres rządów koalicji robotniczo – chłopskiej za każdym razem dochodziło do bijatyk i awantur a kiedy tylko okazało się, że to już koniec „belle epoque” pożeraczy ośmiorniczek zapanował spokój. Ja oczywiście niczego nie sugeruję i nikogo nie oskarżam, ale rad bym wreszcie zobaczyć wyniki audytu w policji, które wyjaśniłyby co poszło nie tak. Jeden skazany gliniarz, który został przyłapany na gorącym uczynku przez blogerów to za mało.
Swoją drogą lewackie media zwane dla niepoznaki mainstreamem i rok temu i teraz odstawiały jeremiady dotyczące najazdu faszystów i ostrzegały przed zadymami oraz przewidywaną demolką miasta. Żeby nadać im choć pozór realizmu usiłowano zorganizować kontrdemonstracje mające zatrzymać „faszystów”, do których nawoływał m.in. towarzysz redaktor Tomasz Lis. Wyszła lipa z sosną, przyszła garstka najbardziej ideowych lewaków a wspomnianemu towarzyszowi redaktorowi kita opadła. Najlepiej rzecz oddaje cytat z profesora Marcina Króla, który w niedawnym wywiadzie dla „Rzeczpowpolitej” stwierdził, że „rzeczywistość oderwała się od elit”. Rację trzeba mu przyznać, próbowali kreować ją z całych siła a ta bezczelnie pokazała im środkowy palec.
Wracając do dzisiejszego święta można powiedzieć, że po raz pierwszy państwowe obchody były prawdziwie godne. Rok temu odchodząca Platforma próbowała coś organizować w konkurencji do Prezydenta Dudy ale wyszło nieco żałośnie. Dziś władze państwowe nie dały ciała a Naród potrafił to docenić. Przy okazji warto zauważyć, że opozycja została zmuszona do podniesienia biało – czerwonych sztandarów z psich odchodów, do których je wsadzała w telewizyjnych programach co wyjątkowo cieszy. Należy mieć nadzieję, że te flagi już na stałe będą elementem wszystkich manifestacji, również tych antyrządowych. Bo przecież nie chodzi o to byśmy wszyscy mieli jednakowe poglądy i popierali jedną partię z jednym wodzem, ale żeby nasze spory miały jeden centralny punkt – Polskę.

Udostępnij na:

2 comments

  1. Święte słowa Aleksandrze ,w dniu Święta Niepodległości ,choć niejaki polak-petru? wyraził dziś wielkie zadowolenie , że w tym dniu widzi tyle biało-czerwonych unijnych flag na manifestacjach ( i co o takich mieniących się polakami w Dzień Niepodległości o zgrozo myśleć. Chyba tylko tyle, że targowica polska wzięła okolicznościowy urop na ten dzień.

    1. Że co? Biało-czerwone unijne flagi? To unia wg. Petru już nie w gwiazdkach? Przegapiłem kolejną mądrość petrusa czy ki diabeł…
      Co do święta, naszego przecież, patriotycznego. Tyle się miało dziać! Atu niemalże sielanka. Cieszy, oj cieszy.

Dodaj komentarz

Formularz jest chwilowo niedostępny. Skontaktuj się z nami, korzystając z danych kontaktowych na stronie.