„Wrocławscy funkcjonariusze CBA ujawnili nielegalne działania przy przetargu na zaprojektowanie, dostawę, montaż i uruchomienie systemów pomiarów meteorologicznych AWOS (Automated Weather Observation System) na lotniskach w Katowicach, Krakowie, Wrocławiu, Rzeszowie, Łodzi, Szczecinie i Gdańsku” – dowiadujemy się z lakonicznego komunikatu wydanego przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Przekręcony przetarg dotyczył systemów do bieżącego informowania pilotów o podstawie chmur, widzialności, prędkości wiatru i innych parametrach pogodowych niezbędnych by bezpiecznie posadzić samolot na pasie. Zebrane przez funkcjonariuszy dowody wskazują, że warunki przetargu (opiewającego na kwotę 20 mln złotych) zostały napisane w ten sposób, by wygrać go mógł tylko jeden z zagranicznych kontrachentów. Zarzuty już usłyszało dwóch pracowników IMGW (Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej): prof. dr hab. Janusz Z. (przewodniczący Rady Naukowej) i dr Rafał B. (zastępca dyrektora) a ta lista może się wydłużyć bo sprawa jest – jak to mawiają śledczy – rozwojowa.
Odtrąbiono sukces i podano ludowi jako przykład działania służb pod nową władzą, która z korupcją się nie patyczkuje, oszustów wsadza i patrzy urzędnikom na ręce.
Jest tylko jeden problem…
Od sprzętu użytkowanego na lotniskach zależy ludzkie życie i zdrowie w związku z czym musi on być z najwyższej półki a taki produkują tylko nieliczne firmy. Przeważnie jest tak, że przyszli użytkownicy dokładnie wiedzą czego potrzebują, na czym chcieliby pracować i co zapewni najwyższy stopień bezpieczeństwa ruchu lotniczego. Niestety, nie mogą po prostu pójść i kupić bo prawo obowiązujące w naszym kraju wymaga przeprowadzenia przetargu. A tem wygrać może, chociażby zwyczajnym przypadkiem, chińska firma krzak produkująca tandetę działającą sprawnie tylko i wyłącznie na papierze, na którym spisano specyfikację techniczną konieczną do startu w przetargu. By się przed tym zabezpieczyć ustawia się warunki tak by kupić dokładnie to, czego się chce.
Nie wiem czy w opisywanym przypadku tak było, być może ktoś komuś ileś pod stołem wręczył i faktycznie parę osób powinno trafić za kraty. Jednak prawo o zamówieniach publicznych należy zmienić bez wątpienia. Ludzie, od których zależy nasze życie powinni pracować na sprzęcie najlepszym, do kórego mają zaufanie i który sami wybiorą. Dopuszczenie w tym miejscu czynnika losowego – a to w przypadku przetargu jest nieuniknione – może doprowadzić do nieszczęścia albo (w najlepszym wypadku) wyłączenia lotniska z ruchu spowodowanego awarią czy złym działaniem sprzętu. Zastanówcie się nad tym zanim powiesicie psy na aresztowanych pracownikach IMGW…
Ustawiony przetarg czy dbałość o bezpieczeństwo
Udostępnij na: