Centralny Ośrodek Wstydu za Rodaków

Konrad Szymański, przszły minister od Europy w przyszłym rządzie Beaty Szydło, stwierdził publicznie, że po zamachach w Paryżu nie ma „politycznych możliwości wykonania ustaleń w sprawie przyjęcia imigrantów”. Gdyby przetłumaczyć jego słowa na język polski, czyli zrozumiały dla przeciętnego mieszkańca kraju leżącego pomiędzy Odrą a Bugiem, brzmiałyby one mniej więcej tak: „nawarzyliście piwa to je teraz pijcie a od nas się odczepcie”. Proste, konkretne i słuszne. Oczywiście natychmiast larum podniosły międzynarodowe pięknoduchy walczące o tak zwane „prawa człowieka”. Głównie na Twitterze, który stał się trybuną służącą do głoszenia głupot i komunałów.
Niejaka Lotte Leicht, szefowa europejskiego oddziału Human Rights Watch napisała „Złoty medal dla Polski za ignorancję”. Ciekawe zatem z jakiego stopu medal powinni otrzymać przywódcy europejscy, którzy przez swoją ignorancję narazili obywateli na niebezpieczeństwo i są bezpośrednio odpowiedzialni za paryski koszmar?
Andrew Stroehlein z tej samej organizacji polecił: „Niech ktoś powie Polakom, że uchodźcy uciekają do Europy właśnie przed tym rodzajem przemocy, jaki widzieliśmy w Paryżu”. No cóż, niech ktoż powie panu Andrzejkowi, że po pierwsze to nie są żadni uchodźcy, a po drugie to oni właśnie tę przemoc do Europy przynoszą.
Henry Foy z „Financial Times” dla odmiany się dziwi: „Według Polski zamach w Paryżu udowadnia, że polityka UE wobec migrantów jest błędna. To znana postawa, ale jestem zdumiony jak szybko pojawiła się krytyka. Na ulicach Paryża wciąż jest krew”. No właśnie, na ulicach Paryża jest krew a my nie chcemy, by była też na ulicach Warszawy, Katowic czy Poznania.
Głupie wypowiedzi głupich ludzi, którym nawet sto dwadzieścia twitterowych znaków wystarczy by ogłosić światu stan swojej umysłowości. Smutne to, łączę się w bólu z rodzinami, które muszą znosić ich na codzień, ciężki to krzyż Pański. Ale jeszcze smutniejsze jest to, że znaleźli się Polacy, którzy ten jęczący ton podchwycili i każą nam się za przyszłego ministra wstydzić przed Europą i Światem. Nie wiem po co? Polacy to mądry i sprytny naród, który zorganizował sobie Centralny Ośrodek Wstydu za Rodaków i ulokował go przy ulicy Czerskiej w Warszawie. Zatrudnieni tam specjaliści wstydzą się hurtowo za wszystkich i my już nie musimy, możemy zająć się bardziej konstruktywną robotą, na przykład dbaniem o bezpieczeństwo naszych najbliższych.
A teraz proszę, by Szanowni się skupili bo będzie poważnie. Żeby nie było nieporozumień chciałbym wytłumaczyć, że ja jestem zwolennikiem przyjmowania uchodźców. Tak, ludziom, którym grozi śmierć i prześladowania pomóc trzeba i nie ma tutaj miejsca na dywagacje czy wątpliwości. Tyle tylko, że ani jeden spośród śniadoskórych wyznawców Allaha przybywających do Europy nie ma prawa starać się na terenie Rzeczypospolitej o status uchodźcy. Zgodnie z prawem międzynarodowym zapisanym w Konwencji Genewskiej z roku 1951 i poprawionym w Protokole Nowojorskim z roku 1967 status ten traci człowiek, który opuszcza kraj bezpieczny i udaje się w dalszą podróż. Wtedy jest już tylko imigrantem a jeżeli czyni tak dla poprawy swojego bytu i statusu materialnego to jest imigrantem ekonomicznym. A takich nie mamy obowiązku przyjmować. Niby proste a jednak dla większości pięknoduchów absolutnie niezrozumiałe.
Wracając zaś do pedagogiki wstydu aplikowanej nam przez medialnych nauczycieli moralności to mam jedno pytanie: czy któryś z nich jest gotów przyjąć tych „uchodźców” pod swój dach, karmić ich, odziewać i przyjąć za nich pełną odpowiedzialność? Jeżeli tak to proszę bardzo, we własnym domu niech robi co chce, może sobie nawet arabską komunę zorganizować. Ale od mojego domu i mojej rodziny wara. A zanim jeden z drugim zaczną robić rachunek mojego sumienia niech najpierw dokładnie rozliczą się z własnych grzeszków i zaniedbań.
I na koniec jeszcze jedno. Przy zamachowcu, który wysadził się w Paryskim klubie Bataclan znaleziono syryjski paszport i na tej podstawie zidentyfikowano go jako przybyłego do Europy przez grecką wyspę Leros. Dziś okazało się, że paszport ten był fałszywy czego nie wychwyciły służby podczas procesu rejestracji. To pokazuje kompletną indolencję i brak jakichkolwiek szans na oddzielenie ludzi uciekających z różnych powodów ze swoich ojczyzn od zamachowców wysyłanych przez tzw. Państwo Islamskie. I to jest wystarczający powód by do Polski nie przyjąć ani jednego imigranta pochodzącego z Bliskiego Wschodu czy Afryki Północnej. Słowa wypowiedziane przez kandydata na ministra Konrada Szymańskiego są jedynymi, jakie w tej sytuacji mogły paść z ust odpowiedzialnego polityka. Obowiązkiem ministra polskiego rządu jest dbanie o bezpieczeństwo obywateli Polskich a nie o komfort anonimowych ludzi, o których nawet nie wiemy czy ich zamiary względem nas są uczciwe.

Dodaj komentarz

Formularz jest chwilowo niedostępny. Skontaktuj się z nami, korzystając z danych kontaktowych na stronie.