1 września 1997 roku Anna Walentynowicz napisała list otwarty do Bogdana Borusewicza, w którym – podobnie jak wcześniej Lechowi Wałęsie – zadała kilka pytań. Odpowiedzi nigdy nie uzyskała, poseł a później senator i marszałek nie miał odwagi zmierzyć się z nimi po dziś dzień.
Przedstawiam list w całości bez komentarza, słowa Pani Anny takowego nie potrzebują a i Szanowni Państwo nie wymagają instruowania jak i co mają myśleć.
Gdańsk 1.IX.1997 r.
List otwarty do Bogdana Borusewicza
Strajk był chłodną kalkulacją
Wywiad A. Pieńkowskiej i B. Borusewicza o Sierpniu ’80. Dziennik Bałtycki 25.08.1997
Z tego wywiadu dowiedziałam się, że B Borusewicz osobiście z P. Kapczyńskim wydrukował ulotki, na których nie było daty ani wezwania do strajku, była tylko informacja o Annie Walentynowicz. W wielkiej tajemnicy przed WZZ B. Borusewicz podjął decyzję o strajku, decyzję, za którą brał odpowiedzialność. Przekazał ją trzem osobom ze stoczni, a sam poszedł spać. Kiedy się wyspał zadzwonił do Warszawy i dowiedział się, że w stoczni jest potężny strajk. Okazało się, że ta chłodna kalkulacja dawała Panu szanse.
Już po 1986 roku czytamy w pisemku związkowym: „B. Borusewicz jest niekwestionowanym przywódcą Zarządu Regionu Gdańsk”.
Następny awans przychodzi bardzo szybko – jest pan przewodniczącym Klubu Parlamentarnego Solidarności i na kolejnym zjeździe Solidarności w Zielonej Górze powiedział pan:
„Solidarność nigdy nie oczyści się z tego, że doprowadziła kraj do nędzy”. Po tym stwierdzeniu przechodzi pan do Unii Wolności, która prowadzi taką samą politykę destrukcji.
Jest pan nadal posłem. I tu nasuwają się pytania:
1. Kogo pan oskarża o spowodowanie nędzy w kraju, czy nie widzi pan tu swego udziału?
2. Czy z powodu tej nędzy żyje pan równie ubogo jak pana wyborcy?
3. Dlaczego pan – opozycjonista spotykał się z majorem STASI. Czyżby chciał pan dorównać Oleksemu?
4. Co pan zrobił z materiałami dotyczącymi Grudnia ’70, które Macierewicz przekazał panu?
5. Dlaczego magazynował pan sprzęt poligraficzny, który w ogromnych ilościach przychodził z Zachodu (np. 75 kserokopiarek z Norwegii) podczas gdy grupy opozycyjne w Gdańsku nie miały na czym drukować?
6. W stanie wojennym przekazał pan redakcji „Robotnika Lęborskiego” powielacz, w którym był nadajnik, ludzi aresztowano. Jak pan wytłumaczy ten fakt?
7. Skąd pochodziły pieniądze, które w 1986 r. proponował mi pan (5 tys. zł miesięcznie) w zamian za zaniechanie krytyki L. Wałęsy?
8. W 1983 r. usiłowałam wmurować tablicę upamiętniającą śmierć górników z Wujka. Tablicę zabrano a mnie uwięziono. Potem bezskutecznie domagałam się zwrotu mojej własności przez sąd, prokuraturę, UOP i Ministerstwo Sprawiedliwości. Pan tę tablicę wmurował w 1990 r. Na jakiej podstawie bezpieka wydała ją panu?
9. W WZZ i stanie wojennym powoływał się pan na informatora w komendzie. Dlaczego informacje, szczególnie dotyczące oskarżeń działaczy o agenturalność były fałszywe?
10. W 1981 r. wysłał mnie pan do Radomia. Komu pan podał adres mojego pobytu w Radomiu, gdzie tajny wpsółpracownik SB przygotował zamach na moje życie?
Źródło: „Konfidenci są wśród nas”, s. 48
Oczekuję odpowiedzi: Anna Walentynowicz.
Poniżej skan oryginalnego listu: