Ultimatum czyli jazda w dół

Co tam terroryści szlachtujący Europejczyków, co tam papież Franciszek i Światowe Dni Młodzieży, to rzeczy marginalne. Najważniejszy jest Trybunał Konstytucyjny i stan demokracji w Polsce. Komisja Europejska wie o tym doskonale i wystosowała do polskiego rządu ultimatum: albo zrobicie co wam każemy albo…
No właśnie, nie bardzo wiadomo albo co bo Komisja może sobie co najwyżej groźnie pokiwać palcem w bucie, ewentualnie pocałować nas tam gdzie pana majstra. No ale media wszystkie (czyli Wyborcza et consortes) piszą jak to bardzo źle się dzieje w państwie polskim, jaki to zamordyzm panuje, faszyzm, nazizm, ksenofobia, homofobia, arachnofobia, serpentofobia i tak dalej. Ba! Na pewno wczoraj papież Franciszek podczas prywatnej rozmowy z Andrzejem Dudą mówił o Trybunale i sędzim Rzeplińskim, którego wyroki są ostateczne a to bez wątpienia wskazuje, że sam Chrystus będzie je brał pod uwagę podczas sądzenia żywych i umarłych w dniu ostatnim.
Ale bądźmy przez moment poważni i zastanówmy się co dalej. Rząd oczywiście się nie zastosuje i wtenczas Wysocy Komisarze będą mogli albo zwiesić pokornie łby uznając swoją porażkę albo próbować złożyć wniosek do Rady Europejskiej by ta objęła Polskę sankcjami albo innymi represjami. Do tego jednak potrzebna jest jednomyślność a tej uzyskać nie podobna – przynajmniej jedno państwo, Węgry, już zadeklarowało, że takiego wniosku nie poprze. Czyli wracamy do początku – Komisarze będą mogli zwiesić łby i uznać klęskę. Ewentualnie ze złości potupać, powyrywać sobie włosy ze łbów albo pozgrzytać zębami.
Powstaje zatem pytanie: po co ten cały cyrk? Moim zdaniem tylko po to, by przykryć całkowitą klęskę unijnego projektu, który pruje się jak stare prześcieradło szaprpany kryzysami. Wygrana Prawa i Sprawiedliwości oraz trybunalski cyrk spadł eurokratom jak z nieba, dzięki temu mogli odetchnąć od prawdziwych problemów i poudawać ciężką pracę na rzecz europejskiego ładu, porządku i dobrobytu. Tyle tylko, że jest to zabawa na krótką metę, za chwilę przyjdzie zdać relację z konkretów a wtedy skończy się komisarzowanie i zacznie szybka jazda w dół.

P.S.: gdyby ktoś się zastanawiał nad motywacjami komisarzy to warto nadmienić, że poprzednik Junckera na stanowisku szefa KE, Jose Manuel Barroso został zatrudniony w banku Goldman Sachs. Jak sądzicie, facet ma aż tak wybitne kwalifikacje czy też może dostał tę fuchę w ramach zapłaty za usługi, które świadczył szefując Komisji?

Udostępnij na:
Posted in Polityka | Tagged Komisja Europejska, Polityka, , Trybunał Konstytucyjny, Ultimatum |

2 comments

  1. +++facet ma aż tak wybitne kwalifikacje czy też może dostał tę fuchę w ramach zapłaty za usługi, które świadczył szefując Komisji?+++
    Tu chyba bardziej się liczy jego znajomość aktualnej sytuacji i relacji w Europie, bo to można wykorzystać przy taktycznym i strategicznym planowaniu kolejnych posunięć banku. Co dotyczy także jego osobistych kontaktów, które zdobył jako szef KE.
    Jest to oczywiste nadużycie.

  2. Strategią większości, która sięga po wysokie krzesła w administracji państwowej lub międzynarodowej nie jest celem samym w sobie. To jest skok do ruszającego pociągu, który wiezie ich do ziemi obiecanej. Skończy się kadencja, niekoniecznie demokratycznie uzyskana (KE), a potem hajda do banków, instytucji, organizacji czy co by to nie było.
    Tam już ciepła posadka czeka, bez stresu o końcu kadencji. I tam są prawdziwe profity.
    Przykładów mógłbym podać wiele, niech wystarczy ten z posta.
    Wydaje mi się, że o to chodzi. Wydaje mi się, że wszyscy wiemy o co chodzi.
    Nowo-szlachta, bez herbu za to nietykalni jak w średniowieczu. I z aspiracjami do wszechwiedzy i wszechwładzy.

Dodaj komentarz

Formularz jest chwilowo niedostępny. Skontaktuj się z nami, korzystając z danych kontaktowych na stronie.